.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  

Share | 
 

 Jimmy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
James
Osa - Dożywocie
avatar

Liczba postów : 91
Join date : 19/01/2014

PisanieTemat: Jimmy   Nie Sty 26, 2014 9:00 am


    Imię i Nazwisko:


W aktach : James Liam Rosa
W życiu : Jimmy Rosa. Lepiej nie skracać imienia do Jamie, ani nie używać kombinacji z nazwiskiem. Najlepiej w ogóle nie mówić do niego po imieniu. Nazwisko i pseudonim są względnie bezpieczną opcją.

What did you just say? Jamie? Cute. So now this cute Jamie will shot your dick. Bang-bang, motherfucker.


    Ksywa:


Z rancza : Jimmy Star

Hello everybody, I’m Jimmy Star and I will show you how to tame wild one.

Z więzienia :  Double-Trouble
Ze względu na historię.


    Wiek: 26 lata



    Typ:


50-50

I don’t like drugs, but the drugs like me – Manson, bitch. I’m sick of that homosexual and heterosexual shit. It’s obvious I love sex and my only fetish is fucking.


    Grupa:


Osa

I’m not evil, i’m not psycho. I’m just Satan in his most fabulous form.


    Ranga :


Dożywocie

You won't miss me, not because of my awesome behavior. I wont go anywhere. I'm here forever. But forever may end even this week.


    Wygląd:


Nice, isn’t it? Take a lick, tasty? It’s my fucking dick, suck it and then just thank for my kindness. I wanted to push it through your opened chest.

Jimmy stanowczo grzeszy urodą, wzrostem, mocną muskulaturą. Jeżeli połączyć charakter i wygląd – nie ma grzesznika bardziej grzesznego od niego. Czarne krótkie włosy, nastroszone, zwichrzone czy inaczej mówiąc w błogiej niepamięci mające  ‘grzebień’ nie mają określonego kształtu, fryzury, który przyjmują najczęściej. Najczęściej to one są potargane we wszystkie możliwe strony świata plus kilka dodatkowych. Oczy to temat tabu większości osób, która się z nim spotkała. Ich stonowany błękitny kolor przyprawia o dreszcze, kiedy objawi się w zasięgu wzroku mniejszym niż metr. Okazuje się, że kontrast z ciemnymi włosami daje upiorne wrażenie spotkania z wampirem. I to raczej z gatunku Anny Rice i Lestata niż  Edwarda z Twilight. Z Edwarda natomiast ma jedynie fakt iż na pewno zabłyszczy ci tęcza przed oczami, a nawet poskaczą kolorowe jednorożce jeśli tylko go doprowadzisz do szału. Wzrost niebagatelny, sięga śmiało po rzeczy z najwyższych półek wykorzystując swoje 198 cm wzrostu. Mięśnie wyrabiane od dzieciństwa przy koniach mają ładny kształt – są naturalne, powstały przy pracy na ranczu. Daleko mu do pakerów, od których wieje smrodem gumy z napompowanych balonów przy kościach ramion i łydek. Ma sporo tatuaży. Na lewym ramieniu pierwszy, na klatce piersiowej i plecach. Chodzą plotki, że wytatuował sobie zmyślnie nad męskością napis : You suck. Dłonie wyrobione od ciężkiej pracy, a na lewej znów tatuaż głoszący uniwersalną prawdę – Life kills us all.  Ma paskudny nawyk gryzienia wykałaczek – w tym idealnie wpisuje się w obraz stereotypowego kowboja popierdalającego w ostrogach i skórzanym kapeluszu, często z wieśniarskimi frędzlami przy spodniach i koszuli. Spodniom i koszuli dziękujemy, ostrogi są dobre dla lamusów, kapelusz chętnie byle czarny. Jeżeli się przyjrzeć, pod żebrami na boku ma bliznę od noża. Nie, nie. Sam ją zrobił. Oczywiście kretynie, że jedna z jego ofiar postanowiła wyciąć sobie drogę przez serce do wolności. Nie udało się. Jeszcze jedną ma na udzie, ale to już zasługa porywistego dzikusa, który skopał go na ringu. Mowa oczywiście o narowistym koniu. Jimmy ma ciekawy nawyk jasno orzekający iż kowbojem jest się nie przez chwilę, a przez całe życie. Często sięga do czoła, by poprawić kapelusz, którego brakuje mu w więzieniu, a wszelkie przedmioty jak paczki z papierosami czy rękawice ochronne, choćby i ołówek lądują za paskiem albo w tylnej kieszeni spodni.
Jako wisienka na torcie : na prawym przedramieniu widnieje mało wyraźny, ale dobitny tekst : Made in Texas. Bitch.


I’m fucking cowboy from West. You can’t just kill my natural instinct that tell me to kick your ass as hard as Brazzers fuck their users.


    Krótka biografia :


My father shot double, and twins are double –trouble. My brother was double shotted  on wasteland because of my troubles. Double-trouble do the babble when corpse guggled. Took my horse and took my trouble, and done work. Double.

Jimmy miał brata bliźniaka. Tim należał do osób dobrodusznych I kochanych, zaś sam James… Raczej do tej drugiej kategorii – wybrańców losu, samozwańczych królów świata i reszty kosmosu. Timmy i Jimmy – double-trouble państwa Rosa. Chociaż to Jim nadrabiał za brata, spuszczając konie z zagród, kiedy definitywnie nie to miał robić. Ranczo jego ojca miało szczęście, że nie spłonęło już w dniu, w którym młody Rosa postawił nogę za progiem stajni. Tim natomiast elegancko ratował szanowny tyłek pana Jamesa. Za każdym razem. I raz okazało się to za trudne, Timothy Rosa pożegnał się ze światem na pustkowiu kilkanaście kilometrów od domu. Rewolwer jednego z dwóch raczej wyszczekanych Teksańczyków wyjebał jego mózg na suchy piach. James zachowywał się co najmniej jakby go to nie obeszło, a gdzieś tam po cichu przewlókł za koniem dwóch szczęściarzy obijając ich łby o kamienie nad urwiskiem, gdzie później zlegli około półtora metra pod ziemią. Niestety półtora metra okazało się być niewystarczającym zabezpieczeniem i panowie dwaj postanowili z owej kryjówki wypełznąć wraz z letnią zlewą. Jebali niemiłosiernie, prawdę mówiąc nie do zniesienia, więc mokry od stóp do głów, zielony na twarzy, Rosa postanowił zabrać dupę w troki i udać się w bardziej pachnące, mniej dybiące nad jego wolnością miejsce.  Z okolic Midland przeniósł się w okolice Odessy, bliżej Meksyku. To znaczy, jego wierny Skyboy dzielnie zdarł podkowy na szlaku, niosąc jędrny tyłek właściciela, któremu długa kilkudniowa podróż odbiła jajka lepiej niż tygodniowa orgia w burdelu. Ostatecznie popracował chwilę na Joe Bolt Rancho, a za miesięcy dziewięć narodziło się dziecko stosunku praca-tradycje rodzinne. Otworzył własne ranczo i kupił trzydziestkę koni – na dobry początek. Szło mu nieźle, ale bójka w barze nie wyszła mu na zdrowie. Skopał tyłek kowboja dobierającego się do niezbyt chętnej dziewczyny, która chętnie mu za to podziękowała stawiając flachę tequilli na koszt baru i opatrując świeżo nastawiony na miejsce bark.  I nadmiar alkoholu połączonego z chorą ambicją sprawił, że zapragnął oczyścić świat ze zła. Motyw Dextera dobrze pasuje tu jako śliczne przyrównanie. James w dzień od świtu pracował na ranczu, a po zmroku wymierzał sprawiedliwość wlokąc nieprzytomnych złoczyńców pod stajnię, gdzie stworzył katakumby pełne 45 trupów w efekcie końcowym. Double trouble – okazało się, że Odessa również nie jest pustynią egipską i deszcz leje tu przyprawiając mieszkańców o ból głowy spowodowany nieustannym szumem wody. Więc tu pojawił się problem kalibru : Leje, mam na głowie jebane dzieciaki z festynu, a szanowny Tony McKutaser postanowił popływać przed stajnią. I zaprosił kumpli. Trzy godzinki później festyn rozpierzchł się pod jarzmem stanowej policji, ale James Rosa okazał się być nieobecny. Za to prywatna stajnia za domem płonęła wysokim ogniem. Jak się okazało podpalił ją, zastrzelił siebie i swoje konie, niekoniecznie w tej kolejności. Przypadkowo się okazało, że rzekomy nieboszczyk Rosa to w rzeczywistości całkowicie pozbawiony zębów jegomość z festynu, a martwy kutafon okazał się być całkowicie żywym, pilnie poszukiwanym i niewidzialnym kutafonem. Odnalazł się dopiero w Rosji, dokładniej w Orenburgu, na posterunku policyjnym, gdzie z paplaniny rozumiał słowa ‘chuj’, ‘skurwiel’ oraz ‘popierdolony’ i chyba nic więcej. Nie, bynajmniej. Znał język, ale nie kiedy miał prawie 4 promile we krwi. Federalni próbowali, oj próbowali z całych sił go wyciągnąć. Ruscy natomiast złożyli wniosek o wizę w jakiś niezbyt tradycyjny sposób, bo wiza dotąd nie powstała i powstać nie zamierza. Podejrzewam, że podoba im się mój tyłek. No, bo chyba nie chodzi o spoliczkowanie Ministra na urlopie? Kurwa, chrzaniony sukinsyn próbował posuwać jakiegoś gówniarza. Musiałem mu pomóc. Też miałem na niego ochotę.

Wyrok : Dożywocie w Zakładzie Karnym JUK25/6.

I’m just taking a tour around new world. But now – I’m smarter.
 

    Charakter:


Jimmy, Jimmy, Jimmy, you lost Timmy, Timmy, Timmy. Why don’t ya change Jimmy-Jimmy, Double-Trouble, damned Rosa son. Cause you don’t change when there’s no reason to change. People die every day, so what is special in this death? He would die anyway.

Na początku trzeba już zaznaczyć, że jest skurwielem, do którego moralność ludzka tłumaczona ręcznie bądź oralnie nie dociera. Choćby dlatego, że w poprzednim zdaniu jedyne, co by do niego dotarło, to : „Na początku… ręcznie, bądź oralnie”.  Seks i fajki to jedyne rzeczy, które do niego docierają bezpośrednio i w miarę szybko. Często też dobra tequilla, whiskey albo solidna dawka extasy. Nie masz lub nie chcesz dać mu ani jednej z tych rzeczy? Drzwi znajdziesz w tempie ekspresowym za pomocą kolana władowanego prosto w twój tyłek/krocze/twarz. Wybierz właściwe, pozostałe skreśl. W swoim obłędzie bywa cholernie perfekcyjny i stanowczy. Bezczelnie traktuje każdego, niezależnie od pozycji. Jedyny interes jaki ma do innych to ten metr pod bańką, w nogawce spodni. Zero smutków, zero złości, wyjebane po całości. Ale, ale! Nie jest typem samotnika, nie. Raczej zbyt nachalnego dupka i sadysty. Uwielbia dręczyć wszystkich dookoła, dojeżdżać im sprytnie w czułe punkty, o których istnieniu nawet nie wiedzieli. Całe swoje życie spędził w Teksasie, wie jak sobie radzić z każdym opornym sukinsynem. Hodowla koni przysłużyła się jego sile nie tylko fizycznej. A, no i do zwierząt ma więcej szacunku niż do ludzi. Uważa, że są więcej warte od smrodu jakim jest ludzka cywilizacja. Sam siebie nie uważa za najlepszego, ale na sto chrzanionych procent nie pozwoli nikomu powiedzieć o nim czegoś tak absurdalnego i niedorzecznego.  Według jego własnej oceny na temat siebie – bliżej mu do zwierząt niż do ludzi. Wychował się pośród nich i od nich nauczył się więcej niż od własnych rodziców. Jego sprawą pozostaje jego wnętrze. Nie jest nawet odrobinę tak paskudne, jak to, co prezentuje światu. To ratuje sytuację. Wrażliwy i romantyczny nie jest, ale ma dużo współczucia dla odrzuconych przez świat ludzi, którzy zwyczajnie byli inni niż reszta. Dobre serce? Można tak powiedzieć, ale chyba tylko czytając jego myśli. Pomóc, pomoże, ale za dużą, srogą cenę. Zastanów się trzy razy czy się opłaca taki deal. Ma łeb jak sklep i dba o siebie. Można, ba, trzeba wspomnieć o tym jak egoistyczny potrafi być wobec nieznanych mu ludzi. Ocenia często po okładce. Wewnętrznie hamuje zdrową ocenę wyolbrzymiając krytykę i nie przepuszczając słowa pochwały. Zauważa każdą zaletę i wadę, ale kim by był, gdyby chwalił wszystkich dookoła i głaskał po główce? Chyba księdzem, takim rodem z crime story.  Wiara czyni cuda. Tak, jeżeli wierzysz w swoje siły nie w jakiegoś kolesia do złudzenia przypominającego świętego Mikołaja tylko w bieli nie w czerwieni. Problem? Nie jest tolerancyjny, ma ograniczona cierpliwość i wybuchowy charakter. Nie hamuje się, bo nie widzi w tym celu. Podobno prawda jak oliwa na wierzch wypływa?  Więc po co ją ukrywać? Szczery do łez, bezpośredni jak sam szatan, dłuższe przebywanie w pomieszczeniu zakażonym grozi bólem dupy, na który mazidło ze słodkich słówek przyjaciół raczej nie pomoże. Doraźne stosowanie znacznie podwyższa ciśnienie, zaleca się przetrzymywać w pomieszczeniu zamkniętym. Należy zabezpieczyć wszelkie otwory, przez które mógłby się wydostać. Długo unieruchamiany w jakikolwiek sposób (psychiczny lub fizyczny) może spowodować dolegliwości takie jak krwawienie z nosa, odbytu, duszności, łamliwość kości oraz u niektórych pacjentów zapaść lub nawet śmierć.

Ain’t no motherfucker when there is only evil in human skin. Same there – ain’t no good when there is no motherfucker in it.  



    Dodatkowe info:



  • Pali jak smok.
  • Ma świetną pamięć.
  • Pochodzi z Teksasu.
  • Miał własne ranczo.
  • Prowadził działalność rozrywkową dla przejezdnych.
  • Hodował na nim konie.
  • Zakopał na nim 45 swoich ofiar.
  • Tworząc przy tym spore katakumby.
  • Na swoje 16 urodziny wytatuował sobie na  ramieniu pierwszy skomplikowany tribal.  Potem na 20 miał już ozdobione nimi całe plecy oraz całkiem zgrabny chest tattoo.
  • W więzieniu wytatuował sobie księżyc na karku – oznakę przestępcy działającego w nocy.
  • And I think most of russian idiots are barely a piece of too loud and jerking shit.





    Multikonta: brak.


Riot!


Theme

And I'm going straight to hell
And I've got a lot of friends there
And if I see that bitch in hell
I'm gonna shoot him in the head again
Cause I wanna see him die

Over and Over and Over and
Over and Over and Over and
Over and Over ...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://czarnydelfin.forumpl.net
 
Jimmy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Kartoteka / informacje o postaciach /-
Skocz do: