.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  

Share | 
 

 Maximilien Andriej Rublow

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Maximilien
Osa - Dożywocie
avatar

Liczba postów : 7
Join date : 16/03/2014

PisanieTemat: Maximilien Andriej Rublow   Nie Mar 16, 2014 6:25 pm

Imię i Nazwisko: Maximilien Andriej Rublow
Nie znosi gdy ktoś zwraca się do niego pełnym imieniem. Zdecydowanie bardziej preferuje Max, jeśli już ktoś musi go w ten sposóļ nazywać. Ojciec w przeszłości przywykł nazywać go Andriej.
Ksywka: Kier, kiedyś Grabarz. Bywa, że ktoś nazywa go Max. Mało kto wie, jak naprawdę ma on na imię.
Wiek: 28 lat
Typ: 50-50
Tak się określa, ponieważ Kier nie jest w stanie do końca przyjąć posady pasywnej. Nie przy jego charakterze.
Grupa: Osy
Ranga: Dożywocie
Wygląd: Na pierwszy rzut oka wcale nie wygląda na mordercę. W końcu teoretycznie nikt nie ma tego wypisanego na twarzy. Kier jak przystało na profesjonalistę w swoim fachu, kompletnie niczym się nie wyróżnia. Jest wysoki, ale nie przesadnie mierzy metr osiemdziesiąt wzrostu. Waży siedemdziesiąt dwa kilo, chociaż mógł odrobinę schudnąć po osadzeniu w więzieniu. Nie wygląda na atletę. Jest szczupły, nieco umięśniony. Zawsze dbał o siebie, ale nie był typem przesiadującym długie godziny w siłowni. Sporo biegał i uprawiał boks. Max ma dość krótkie kruczoczarne włosy, które na jego nieszczęście odziedziczył po matce, oraz błękitne oczy ojca. Jego pasma są w wiecznym nieładzie. Ciągle je poprawia, a te jakby żyją własnym życiem. Zwłaszcza grzywka nie chce wcale współpracować i układa się jak się jej zamarzy. Jeden wielki bałagan na głowie. Max nie ma wrodzonych znaków szczególnych. Prócz tego, że jest mieszańcem Francuzki i Rosjanina. Istna mieszanka wybuchowa genów.
Od kiedy wraz z Jokerem stworzył gang, zaczęły go fascynować tatuaże. Najpierw oglądał je u kumpla, by później samemu zdobić ciało dziarami. Chociaż nie jest jakimś maniakiem, prędzej fascynatom. Przez te kilka lat zdążył nabyć kilka trofeów. Każdy pojedynczy tatuaż ma dla niego jakieś znaczenie. Opowiada drobną historię, z którą nie lubi się dzielić. Pierwszym tatuażem jaki zyskał, był ten w kształcie karty Kier na lewej łopatce. Rok później doszły dwa kolejne. Jeden na prawym boku ukazujący Oleander pospolity - roślinę trującą, która może sprawnie zabić. Zupełnie jak ona sam. Drugi zaś na klatce piersiowej. W tym miejscu pojawił się dość mało estetyczny obrazek. Kolejny charakterystyczny i bardzo pasujący znak do Maxa. Mianowicie dokładnie wyrysowany kształt ludzkiego serca. Zadbał, aby było ukazane z anatomiczną dbałością. Wypełnione jest ono krwistym, czerwonym barwnikiem. Kiedy pierwszy raz pokazał „swoje serce” przyjacielowi ten silny, stary dziad aż się skrzywił, a przecież nic go nie ruszało nigdy. Od tamtej chwili Max zawsze obserwuje reakcje partnerów na tą drobną ozdobę.
Na sam koniec pojawił się tatuaż na prawym nadgarstku. Oplata go tatuażowa bransoletka. Na wewnętrznej jego części znajduje się karta Jokera, a ciernisty łańcuch oplata inne kolory kart. To dożywotni znak przynależności do gangu. Niestety większej ilości tatuaży nie zdążył już sobie zrobić.

Krótka biografia: Jego historia z jednej strony jest prosta jak linijka, a z drugiej zaś skomplikowana, jak na psychopatę przystało. Kier urodził się w Moskwie, jako jedyne, utęsknione dziecko państwa Rublow. W tym mieście wychował się przez większość swojego życia. Można powiedzieć, że pochodzi z tak zwanych wyższych sfer. Jego rodzina należała do raczej zamożniejszych. Matka lekarka, ze specjalizacją w kardiologii, ojciec zaś był sędzią. Do tego jeszcze w domu para dziadków-ekscentryków, bo naukowców chemików i już mamy bandę, która nie może się znieść.
Pewnie każdy pomyślałby raczej, że z tak idealnie ułożonej rodziny, może zrodzić się tylko cudowne dziecko. Los jednak potrafi być przewrotny. Zamiast najdoskonalszego okazu, zesłał im na świat istnego potwora. Chociaż to słowo chyba nadal za mało obrazuje osobowość Maximiliena.
W młodzieńczych latach młody Rublow był małym ideałem, który próbował dostosować się do rygorystycznych i oschłych wymagań rodziców. Jeśli ktoś powie, że pieniądze szczęścia nie dają, to będzie to Max. Już jako dziecko dusił się w tym świecie pełnego blichtru. Kłamstwa, intrygi otaczały go na szeroką skalę, a przede wszystkim brak jakiejkolwiek miłości. Matce ciągle było za mało. Syn spełniał każde jej wymaganie, ale ta widziała tylko i wyłącznie niedoskonałości. Miłość, którą kiedyś do niej czuł przerodziła się wpierw w nienawiść, przez wściekłość, chęć pobicia, a kończąc na obojętności. Dla niego ta kobieta nie istniała. Ojciec nie był lepszy, chociaż ciężko cokolwiek powiedzieć o osobie, której nigdy nie było w domu, a gdy już się zjawiał dostawał w pysk od matki za kolejną zdradę.

Maxa życie nudziło coraz do bardziej. Z lekcji na boks, potem kolejne zajęcia dodatkowe i cały plan wypchany po brzegi. Aż mu się nie dobrze robiło na samą myśl o tym wszystkim. Miał dość, ale nie wiedział, jak mógłby się wyrwać z takiego bagna. Przetrwał tak w letargu, niszcząc swoją osobowość aż pewnego letniego bankietu. Gdy to poznał na nim bogatego syna jednego z darczyńców. Był to kilka lat starszy od Maxa Joker. Oczywiście nie miał one wtedy tak na imię, ale teraz nie było to istotne. Życie młodego niespełna piętnastoletniego Rublowa uległo zmianie. Wcześniej szykował się do pójścia na medycynę, bo przecież musi iść w ślady matki. Po tym wydarzeniu zaś cały jego światopogląd zmienił się. Joker z wolna zaczął go sprowadzać na swoją mroczną stronę, odkrywając kolejne karty. To on jako pierwszy pokazał mu jak smakują papierosy. Czym dla młodzika jest alkohol, seks i prawdziwy mężczyzna. Jednak ich wspólna więź nie skończyła się na tym. Nie byli normalną parą przyjaciół. Oni zdecydowanie mieli nie po kolei w głowie. Zwłaszcza w Rublowie obudziły się dziwne, zwierzęce instynkty. Zakochał się w kartach i kolorze krwi. To Joker za pierwszym razem namówił go, aby spróbować uprowadzić panienkę i zrobić jej krzywdę. Nie małą, tak wielką, że przestała w końcu oddychać, związana i przyciśnięta od poduszki.
Pewnie większość osób mogłaby stwierdzić, że Max działał tak pod wpływem kumpla. Jednak jak się okazało później to on zaczął namawiać Jokera to coraz to gorszych przestępstw. Niewinność, która kiedyś jeszcze w nim była przerodziła się w bezpruderyjność. Już w tamtym czasie zaczęli do siebie mówić ksywkami. Joker i Grabarz, bo to Max odwalał najgorszą robotę. Dopiero kilka lat później, gdy krew oblała zbyt mocno jego dłonie i nie miało to już zbyt wiele wspólnego z cmentarnymi hienami. Joker ochrzcił go mianem Kiera.

W wieku lat dwudziestu ojciec ostatecznie wydziedziczył syna za liczne drobne utarczki z prawe, rzucenie studiów prawniczych i zaczęcie medycyny. Stary Rublow nie mógł się z tym pogodzić. Głowa rodziny zapomniała jednak o uczuciach własnej żony i doprowadził ją tym samym do ciężkiej depresji. Matka Maxa od tamtego momentu przestała się odzywać. Zwariowała. Pewnie gdyby nie trafiła do psychiatryka, byłaby kolejną ofiarą Kiera. Nigdy sobie nie wybaczy tej pomyłki. Po tamtym wydarzeniu Joker i Max zamieszkali już na stałe razem. Starszy przyjaciel miał trochę więcej szczęścia. Rodzina nic nie wiedziała o jego licznych rozbojach. Dlatego Max mógł spokojnie ukończyć studia, a w międzyczasie stworzyli swój miniaturowy gang. Ten z kolejnymi latami powiększał się. Każdy członek był wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Banda popaprańców i skurwieli, który potrafili działać tak, że prawo ich nie dotykało.

Wszystko szło po ich myśli do chwili, gdy Kier nie zaczął popadać w coraz to większe pragnienie ukatrupienia tej jędzy. Dręczyła go nie tylko w snach, ale również wdrapywały się w jego duszę. Joker ostrzegał go, aby zważał na to co robi. Nie posłuchał i teraz pluł sobie za to w brodę. Mógł w końcu być grzecznym, słodkim seryjnym mordercą i przestać myśleć o lafiryndzie. Jednak nie. Wkradł się wieczorem do psychiatryka i mordując po drodze dodatkowe pięć osób z personelu medycznego, dotarł do izolatki tej wariatki. Niestety tym razem wpadł i to jeszcze zanim udało mu się ją zabić. Prawda pokiereszował ją, ale ta oddychała, gdy odchodził uwiązany przez psy. Pech chciał, że znaleźli przy nim tą felerną, ukochaną kartę asa, która była przeznaczona dla jego matki.
Za kraty posłał go własny ojciec, którego się wyrzekł. Wyrok dożywocie. Cudem nie dostał kary śmierci, może tylko dlatego, że nie mogli się doliczyć jego wszystkich przestępstw. Poza tym Kier miał całkiem dobrego prawnika u boku - Jokera.



"Koshka Gan Dzhoker"

Gang Kota Jokera opiera się na czterech ważnych osobowych filarach. Jego prawej ręce Kiera, lewej Pika. Do tego masz jeszcze dwóch Trefla i Karo.
Kier i Joker znali się od dziecka, wspólnie stworzyli gang. To ich dziecko. Jedyne w swoim rodzaju. Od samego początku zajmowali się największymi szumowinami w mieście, jak i pracowali na zlecenia. Morderstwa to specjalność tej grupy. Po cichu, bez zbędnych śladów, aż nazbyt dokładni. Nic więc dziwnego, że złapanie, któregokolwiek z nich było niełatwe.

Joker bezimienny i bez twarzy. Zajęcie? Wszystko byle w tajemnicy.
- seryjny morderca, sadysta, zbrodniarz i seksoholik.
♠ - masochista, podpalacz.
- nekrofil, włamywacz.
♣ - truciciel, gwałciciel.
Do tego jeszcze kilka mało potrzebnych kart, które nie wnoszą nic interesującego do życia gangu.

Charakter: Maximilien to naprawdę dość dziwny osobnik. Na pierwszy rzut oka niebywale spokojny i opanowany. Potrafi w ryzach trzymać całą energię, która aż go w środku telepie. Jednak jest tylko tylko pierwsze wrażenie przy spotkaniu z nim. Max to niesamowity prowokator, a intryga to praktycznie jego trzecie imię. Uwielbia manipulować innymi ludźmi. Dlatego czasem potrafi być nawet uroczy i przemiły, gdy ma jakiś plan wobec drugiej osoby i chce ją odpowiednio wykorzystać. Niczym kameleon dostosowuje swoją powierzchnię do ich oczekiwań. Nie wstydzi się swoich czynów, a za swoje błędy i zachowanie obwinia innych, wliczając w to szkody i krzywdy, które sam im z wyrachowaniem wyrządził. Nie brzydzi się kłamstwem i ściemnia nawet jeżeli zostanie przyłapany. To wyrachowany człowiek, którego dosłowną dewizą jest "po trupach do celu". Max nie posiada czegoś takiego jak sumienie, czy poczucie winy. Nie przypomina sobie, aby kiedykolwiek komuś współczuł. Jest bezwstydny. Jednak ma jedną zaletę, której mieć nie powinien. Jest w stanie troszczyć się tylko o jedną osobę na świecie (przynajmniej tak mu się wydaje) - Jokera.
Kier ma głęboko w dupie jakiekolwiek normy społeczne. Wiąże się to z lekkomyślnością, impulsywnością w jego charakterze. Max jest też typowym cholerykiem. Drażliwy, wybuchowy i dość zmienny. Z cichej wody, może nagle obudzić się w nim istny szatan. Tak naprawdę już od dziecka nie należał do normalnych. Ilość psychologów, którą przerobił nie powstydziłby się pewnie nie jeden wariat (w tym jego własna matka).
Skubany jest też naprawdę sprytny. Przez długi czas udawało mu się unikać odpowiedzialności względem ojca. Jednak ten musiał się dopatrzeć, że kilka razy rozbił auto. Nie wspominając już o drobnych kradzieżach z ojcowskiego portfela. A przecież dla Rublowa to było prawie jak morderstwo. Tych już wtedy miał na kącie cztery.
Kier też wyróżnia się oryginalną logiką. Nie myśli jak statystyczny człowiek, często aż nazbyt abstrakcyjnie. Może właśnie dlatego Joker tak go uwielbiał. Względem swoich ludzi bywał wyjątkowo szczery, oczywiście nie we wszystkich aspektach.


Dodatkowe info:
§ Matka Francuzka, ojciec Rosjanin.
§ Brzydzi się narkotyków. Nienawidzi ćpunów jak nikogo innego na świecie, no może nie wliczając to własnej matki. Do dziś żałuje, że nie zdążył jej poćwiartować.
§ Kier pamięta każdą ze swoich czterdziestu ofiar. Wszystkie zabite z okrucieństwem. Zawsze uwielbiał pastwić się nad swoimi ofiarami. Może właśnie dlatego za każdym razem zabijał inaczej. Pozostawiając jedynie na koniec skąpaną we krwi kartę Asa. To był jego znak rozpoznawczy.
§ Nienawidzi kobiet. Czuje do nich wszechobecne obrzydzenie. Jest to związane z jego relacją z matką.
§ W wieku lat dwudziestu własny ojciec wydziedziczył go.
§ Uwielbia niszczyć ludzi psychicznie.
§ Kiedyś grał na flecie. Ma bardzo sprawce palce.
§ Jest nałogowym palaczem. Kocha smak papierosów i najchętniej nie rozstawałby się z nimi.
§ Nienawidzi zapachu kawy. Doprowadza go do szaleństwa.
§ Trudno w to uwierzyć, ale Max jest chrześcijaninem. Jednakże nie w takim wydaniu jakim trzeba.
§ Świetnie gotuje, tylko ta umiejętność za kratami raczej mu się nie przyda.
§ Ukończył medycynę, ale nie zaczął specjalizacji.
§ Od młodzieńczych lat bardzo często boli go głowa. Zawsze brał bardzo silne proszki przeciwbólowe. Jednak one nie zawsze pomagają.
§ Uwielbia różne książki. Zwłaszcza interesuje go anatomia, a miłością są wszelkie żyłki i tętnice.
♥ Czemu akurat Max został Kierem? Przede wszystkim dlatego, że uwielbiał wyrywać innym serca.

Multikonta: Brak

Riot!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red
Osa - Dożywocie
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 20/01/2014

PisanieTemat: Re: Maximilien Andriej Rublow   Nie Mar 16, 2014 8:01 pm

A K C E P T
Bardzo klimatyczna karta i ciekawie zaprojektowana postać. Welcome i życzę miłej gry~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Maximilien Andriej Rublow
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Kartoteka / informacje o postaciach /-
Skocz do: