.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  

Share | 
 

 Zachar Kostylew

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Zachar
Lekarz
avatar

Liczba postów : 7
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Zachar Kostylew   Nie Mar 30, 2014 9:33 pm

Imię i Nazwisko: Zachar Kostylew
Ksywa: Vrach (ros. doktor) – właśnie tak woła za nim znakomita większość. Bardziej poufali osobnicy zwracają się do niego Zach.
Wiek: Trzydzieści siedem lat
Typ: 50-50. Wszystko mu jedno, czy jest pieprzony, czy sam kogoś pieprzy.
Grupa: Pracownicy
Ranga: Lekarz


„Wiesz jak wygląda wygłodniały pies otoczony miłością swego pana? Wygląda jak dzieciak, który dostał cukierka, widać to w jego oczach pełnych blasku. A jak wygląda syty pies, który nie zaznaje miłości? Zaczyna wyglądać jak stary człowiek – jego oczy stają się obojętne.”

Wygląd:
Z całą pewnością nie wygląda na swój wiek. Jeśli się na niego spojrzy, można by mu dać około trzydziestu lat. Ludzie zazwyczaj dają mu powyżej trzydziestki tylko wtedy, kiedy się nie ogoli. Zarost sprawia, że wygląda bardziej dojrzale, jednak ten rzadko można ujrzeć na jego twarzy. Najczęściej jego twarz jest jak najbardziej gładka. Śniada karnacja przyjemnie współgra z ciemnobrązowymi oczyma, które podkreślają cienkie, czarne brwi, oraz czarnymi włosami. Jak na mężczyznę jest jako tako wysoki, przynajmniej ma te sto osiemdziesiąt centymetrów wzrostu. Z jego wzrostem dobrze komponuje się smukłość ciała. Smukła szyja, smukłe ramiona, smukłe biodra. Jednak wciąż budowa jego ciała odznacza się męskością. Ładnie zarysowane mięśnie dodają mu uroku, pokazują też, że jego ciało jest w stanie znieść większy wysiłek, niż można by przypuszczać. Dla kobiet jest przystojny, dla mężczyzn atrakcyjny, zatem ma w sobie to coś.
Nie ma żadnych kolczyków czy tatuaży, jedynymi śladami na jego ciele są sznyty na nadgarstkach po nieudanych próbach samobójczych oraz blizna ciągnąca się po prawym ramieniu – pamiątka po wypadku samochodowym. Niekiedy na miękkiej skórze można dostrzec malinki, zadrapania, niekiedy nawet ugryzienia. Bardziej temperamentni kochankowie lubią pozostawić po sobie jakieś ślady.
Prawie zawsze jest ubrany w białą koszulę i czarny garnitur, jednak nigdy nie pamięta o krawacie. W zimne dni zakłada też długi, czarny płaszcz. Kiedy znajduje się w pracy, marynarkę zastępuje białym kitlem, aby wszyscy wiedzieli, że mają do czynienia z lekarzem. Na całe szczęście nie zawsze przebywa w więziennym szpitalu. Po domu porusza się w luźnej koszulce i starych spodniach od dresu. Gdy wychodzi do miasta, co zdarza się bardzo rzadko, ma na sobie jakieś jeansy, koszulkę i kurtkę z czarnej skóry.


„Życie [...] jest jak fala morska. Utrzymasz się na grzbiecie – wyrzuci cię na bezpieczny brzeg; nie utrzymasz się – poniesie cię coraz dalej od brzegu.”

Krótka biografia: Syn Aleksieja i Lubawy Kostylew, przedstawicieli klasy robotniczej. Ojciec pracował w państwowej fabryce, matka z kolei była krawcową. Może i w domu Zachara nie było wielkich luksusów, jednak zawsze miał co jeść, nie doskwierało mu zimno, był czysty, a jego ubranie nie było zniszczone. Rodzice wychowali go jak najlepiej mogli. Ojciec uczył go odpowiedzialności i na swoim przykładzie pokazał mu, co to znaczy być mężczyzną, zaś matka zaszczepiła w nim wszelkie ambicje. To właśnie ona wykłócała się z mężem o przyszłość syna, stale upierając się przy tym, że ten ma pójść na studia. Z początku marzyła o tym, aby ukończył prawo, jednak medycyna też nie była takim kiepskim wyborem. W 1987 roku rozpoczął studia medyczne na Uniwersytecie Moskiewskim im. M. Łomonsowa. Pomimo politycznych przemian w Europie i w Rosji w latach 1989-1991 pozostał na studiach, choć jego ojciec stracił pracę w fabryce. To wtedy ujrzał w swojej matce prawdziwą bohaterkę, ponieważ w tamtym czasie nie tylko utrzymywała całą rodzinę sama, przede wszystkim nigdy się nie skarżyła i powstrzymywała syna przed porzuceniem studiów. Zachar ukończył studia medyczne z wyróżnieniem, dlatego wszystkie szpitale w kraju stały przed nim otworem. Podjął pracę w prestiżowym Szpitalu im. Botkina w Moskwie, gdzie pracował od 1992 do 1999 roku na oddziale chirurgii. Z powodu zmian w administracji szpitala otrzymał wypowiedzenie z odpowiednio wysoką odprawą. Wcale nie musiał szukać kolejnej pracy, bo Akademicki Szpital w Moskwie sam wyciągnął po niego ręce. Właśnie tam spotkał młodą stażystkę, Sonię Kazakow. Po roku znajomości i kilku miesiącach znajomości oświadczył się, a dwa miesiące później poślubił ukochaną kobietę. Razem wiedli spokojne życie, planowali przyszłość. Gdy urodził się ich syn Nikołaj, wszystko wydało się jeszcze wspanialsze. Pracował w Szpitalu Akademickim do 2009 roku na stanowisku kardiochirurga, dopóki nie uległ wypadkowi samochodowemu, w którym stracił rodzinę i częściowo sprawność w prawej ręce. Wykluczony z chirurgii, właściwie ze świata medycyny, pozbawiony najbliższych, po raz pierwszy targnął się na własne życie. Na jego nieszczęście odratowano go, wtedy też pomyślał, że powinien sobie strzelić w łeb, a nie podcinać żyły. Zaczął pić, uciekł w hazard, nawet wdawał się w bójki z każdym, kto tylko krzywo na niego spojrzał w jednej z tych moskiewskich spelun, po których chadzał. Upadł już całkiem, kiedy stał się zwolennikiem niezobowiązującego seksu. Nie pomyślałby, że kiedykolwiek da innemu mężczyźnie dupy, a wystarczyło zaledwie go dobrze upić, aby się nie rzucał. Jego życie opierało się na najprymitywniejszych potrzebach, nic więcej się nie liczyło. Znów próbował się zabić, tym razem w śmierdzącej łazience obskurnego hotelu, ale i tym razem został odratowany. Kolejny raz popełnił ten sam błąd – podciął sobie żyły. Pozbawiony środków do życia szukał jakiegokolwiek zajęcia. Szemrane typy skontaktowały się z nim i zaproponowały mu pracę dla odłamu ruskiej mafii. I tak nie miał co zrobić ze swoim życiem, więc zaczął pracować. Nieleganie pobierał narządy i miał z tego pory zysk, więc o nic nie pytał, po prostu robił swoje w milczeniu. W końcu ktoś z policji trafił na jego ślad, ale sprawa szybko została wyciszona przez kilku wysoko postawionych ludzi. Po jakimś czasie otrzymał propozycję podjęcia pracy lekarza w więzieniu JUK25/6 i przystał na nią bez chwili namysłu. Musiał wyrwać się z Moskwy, nie wytrzymałby w stolicy ani chwili dłużej, poza tym chciał zrobić coś ze swoim życiem.


„Człowiek potrzebuje jednego - kogoś do kochania. Jeśli mu tego nie dasz, daj mu chociaż nadzieję. A jeśli nie możesz dać nadziei, daj coś do roboty.„

Charakter:
Niegdyś był człowiekiem czułym, u którego uśmiech wydawał się być czymś naturalnym. Troskliwy, wyrozumiały, pełen empatii. Ale to się zmieniło, gdy utracił osoby, które kochał najbardziej. Chciał się zabić, ale nie wyszło. Pozbawiony resztek nadziei na godny koniec, popadł w marazm, a ten rzucił go w wir pracy. Stał się zupełnie innym człowiekiem. Zachar to niezwykle obojętny osobnik, jakby pozbawiony był wszelkich emocji. Tak niewyobrażalnie beznamiętny, że aż budzi to swoiste przerażenie. Przez to wiecznie chłodne podejście można by go uznać prędzej za maszynę niż za żywą istotę. Rzadko okazuje jakiekolwiek uczucia, zazwyczaj dzieje się to podczas dzikiego seksu. Pracownika więzienia nie powinno nic łączyć z jakimkolwiek więźniem, jednak Zachar nie przejmuje się tym zapisem w regulaminie. Seks w gabinecie lekarskim jest na porządku dziennym. Więźniowie mają kogo rżnąć, przy okazji dostają to, czego chcą, z kolei Zach otrzymuje to, na co zasłużył – swoją karę. Wciąż nie może sobie wybaczyć tego, że spowodował wypadek, w którym zginęła jego rodzina, dlatego dobrowolnie przyjmuje wszystko, co najgorsze, jakby w ten sposób miał, chociaż na chwilę, zaznać spokoju, bo na odkupienie grzechów nie ma co liczyć. Nigdy nie wychodzi z inicjatywą, to właściwie więźniowie składają mu różne propozycje, gdy czegoś chcą. Wielu skazanych zrobi wiele w zamian za paczkę papierosów, mocniejsze leki czy odpowiednie zaświadczenie o złym stanie fizycznym, rzecz jasna fałszywym. Często zawiera z osadzonymi umowy oparte na wzajemnych korzyściach, ale to nie znaczy, że zaniedbuje swoje obowiązki. Jako lekarz jest nad wyraz kompetentny, być może dlatego, że już od najmłodszych lat rozwijano w nim ogromne poczucie odpowiedzialności za siebie oraz za innych. Czasem jego dawna natura daje o sobie znać, wtedy też wykazuje troskę o więźniów, którzy wydają się być zbyt słabi, aby poradzić sobie w tak brutalnym środowisku. Nigdy się nie wychyla i nie robi nic za darmo, jednak paru nieszczęśnikom jest w stanie udzielić kilku cennych rad. Nowi osadzeni zawsze przychodzą pierwszego dnia na badania kontrolne do gabinetu lekarskiego, wtedy też Zachar przeprowadza z nimi szczerą rozmowę na temat ich szans na przeżycie. Stara się ich zbytnio nie martwić, jednak zawsze pozostaje szczery dla ich dobra.

Dodatkowe info:
I. Nałogowo pali. Palić zaczął dopiero po wypadku samochodowym, wcześniej wiódł jak najbardziej przykładne życie. Na całe szczęście nie został alkoholikiem, choć było ku temu blisko.
II. Ma skłonność do rozpamiętywania swojej przeszłości, jednak czyni to w samotności.
III. Snuje myśli o podłożu egzystencjalnym, które zachowuje dla siebie.
IV. Bywa, że identyfikuje się z więźniami, dlatego też jego stosunek wobec nadzorców niekiedy jest nieprzychylny, czasem wręcz wrogi. Doskonale zdaje sobie sprawę z nadużyć, jakich się dopuszczają strażnicy, jednakże nie chce mieć z żadnym na pieńku, więc siedzi cicho.
V. Niekiedy ból w prawej ręce dokucza mu tak mocno, że sięga po mocne środki przeciwbólowe.
VI. Ma w sobie coś z masochisty. Z jednej strony ucieka przed bólem, z drugiej rozpaczliwie go pragnie. Już przyzwyczaił się do tego, że jest poniżany, lecz jeszcze nie dostrzegł, że to bardzo mu się podoba.
VII. Powoli zaczyna zauważać, że zaspokoić go może tylko inny mężczyzna, kobiety przestały go tak pociągać, ponieważ żadna nie jest w stanie dorównać pięknem i osobowością jego zmarłej żonie.
VIII. Strasznie lubi dzieci. Gdy widzi jakiegoś malucha, zaraz zaczyna rozmyślać o swoim synu.
IX. Posiada prawo jazdy i samochód, którym dojeżdża do pracy.

Multikonta: Brak

Riot!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James
Osa - Dożywocie
avatar

Liczba postów : 91
Join date : 19/01/2014

PisanieTemat: Re: Zachar Kostylew   Pon Mar 31, 2014 11:24 am

A K C E P T


Theme

And I'm going straight to hell
And I've got a lot of friends there
And if I see that bitch in hell
I'm gonna shoot him in the head again
Cause I wanna see him die

Over and Over and Over and
Over and Over and Over and
Over and Over ...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://czarnydelfin.forumpl.net
 
Zachar Kostylew
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Kartoteka / informacje o postaciach /-
Skocz do: